No i chu... w bombki strzelił. Część tekstu wcięło, a miałam oba tematy wpisane. Bo 2 słowa klucze były w tym co zniknęło -.- Chrzanię to, nie dopisuje. Jest co jest.
Gdy wszedł do pomieszczenia, ktoś już tam był. Od razu rozpoznał kasztanowe loki i tą idealną sylwetkę. No może bardziej tyłek niż całość, bo ten zawsze odziany był w obcisłą, czarną spódnicę przed kolano. Do tego ładna bluzka. Najlepiej, jeśli była z odpowiednio dużym tekoltem. Wtedy mu się podobało.
***
Gdy wszedł do pomieszczenia, ktoś już tam był. Od razu rozpoznał kasztanowe loki i tą idealną sylwetkę. No może bardziej tyłek niż całość, bo ten zawsze odziany był w obcisłą, czarną spódnicę przed kolano. Do tego ładna bluzka. Najlepiej, jeśli była z odpowiednio dużym tekoltem. Wtedy mu się podobało.
Była raczej przeciętnego wzrostu. To dobrze, bo Radosław sam też nie był za wysoki. Przy niej, nawet jeśli nosiła obcasy, wciąż miał przewagę dwóch czy trzech centymentrów. A to dobrze rokowało, gdyby mieli swoją znajomość poza pracą jakoś rozwinąć.
Poprawił pośpiesznie kruczoczarne, krótkie włosy, upewniając się, że czapka niczego nie popsuła i uśmiechnął się, by jak najlepiej się zaprezentować. Nie mógł pozwolić sobie na niedociągnięcia. Nawet jeśli wciąż był wczesny ranek.
Kobieta właśnie parzyła sobie kawę. Zapewne słyszała, że ktoś przyszedł, ale nie wiedziała jeszcze kto. Zakładając, że nie miała oczu dokoła głowy albo siódmego zmysłu. A o to ją nie posądzał. Oczywiście była bardzo inteligentna, ale przecież nie była jasnowidzem.
- Dzień dobry - kurtkę powiesił na wieszaku przy drzwiach - Elu.
- Nie - padło w odpowiedzi, co troszkę go zdziwiło.
- Prawidłową odpowiedzią byłoby... - zaczął, myśląc, że może kobieta go nie usłyszała.
- Nie.
- Tak, ale...
- Nie - powtórzyła po raz kolejny Elżbieta i dopiero teraz popatrzyła na niego. W brązowych oczach kobiety Radosław dostrzegł coś jakby urazę. - Daruj sobie.
- Jesteś zła o to, że wczoraj nie zadzwoniłem? - zdziwił się Radosław, a w niebieskich oczach można było dostrzec niezrozumienie.
- Zła? Ja? Nie - odparła kobieta, kręcąc głową, jakby właśnie usłyszała coś absolutnie absurdalnego. - Niby dlaczego?
- No, ty mi powiedz, Elu.
- Dlaczego miałabym być zła? To ty namawiałeś mnie ciągle na to spotkanie, bo ci niby zależało, nie mi. Nie rozumiem, dlaczego miałabym być zła, że nie zadzwoniłeś.
- Przepraszam, ale wczoraj naprawdę nie mogłem. Musiałem zawieźć moją siostrę do miasta, bo jej...
- Nie tłumacz się, to nie moja sprawa - stwierdziła Elżbieta. Chwyciła swój kubek z kawą i ruszyła do wyjścia. - Muszę iść na zajęcia - dodała, wolną ręką chwytając torebkę.
- Ela, poczekaj!


Hej :)
OdpowiedzUsuńKrótko, ale podejrzewam, że codziennie w wielu miejscach dochodzi do podobnych scen. Podoba mi się naturalność i realność, prostota opisów, które niczym nieubarwione - ładna kompozycja wyszła. Podoba mi się.
Pozdrawiam.
Dzięki ;)
UsuńProsta scenka z życia codziennego. Trochę mnie zaskoczyłaś, bo też myślałam, że pojawi się jakieś uniwersum, ale to nadal przyjemny tekst.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
To wpływ Justyny, która powiedziała, że fajniej by się czytało moje teksty, gdyby były normalne. Tak mniej więcej. Może i się lepiej czyta, nie wiem, ale gorzej się je pisze -.-
UsuńA czy poprzednie są nienormalne?
UsuńOch, wiesz o co mi chodzi. Się nie czepiaj :P
UsuńChodzi o całą tą fantastykę, którą lepiej mi się pisze niestety, choć nie mam doświadczenia w magii.
Zabrzmiało jakby fantastyka była nienormalna.
UsuńO nie. Znam to okropne uczucie, kiedy odcina tekst, także... współczuję ;____;
OdpowiedzUsuńRozpoznawanie tyłka zawsze w cenie XD.
Ela i Radosław? No, oryginalnie! Wszyscy walą angielszczyzną, a tu Polacy!
Wiemy już, dlaczego tekst krótki, no, ale jednak jest trochę za krótki i wiele nie mówi ;____; w sumie nawet nie wiem, jak go ocenić, bo dla mnie to taki wstęp do czegoś większego. Nawet dużo o samych bohaterach i ich sytuacji nie wiemy. Co jedynie mogę powiedzieć, że styl prosty i przejrzysty, i tak jak Cleo pisała - ładnie to przedstawia życie codzienne.
No jak prozaicznie to tylko po polsku. Mój pierwszy promotor miał na imię Radziu, stąd mi tak przyszło do głowy skoro to wykładowcy są w tym tekście XD
UsuńTak, masz rację, generalnie miałam jedno uniwersum normalne, właśnie o studentach i tym razem po prostu zrobiłam nowych bohaterów, ale nie bez powodu uniwersum leży od lat... Nietknięte.